Hong Kong, 7-11.02.08

07.02.2008 :: 15:57 Komentuj (0)

Nasza podróż zatoczyła koło. Powróciliśmy do Hong Kongu, z którego lecimy do Londynu, a stamtąd do Warszawy. W Hong Kongu trwają obchody Chińskiego Nowego Roku, na ulicach tłumy.

Ten znak zapytania w misce jest, w przypadku kuchni chińskiej, niezwykle wymowny.

O tak, dzieci lubią Muzeum Techniki


Wice-hrabia przepołowiony

Hong Kong, 20-23 listopada 2007

26.11.2007 :: 08:41 Komentuj (0)

 



Do granicy chinsko-hongkongskiej dotarlismy o swicie, potem juz tylko godzinka kolejka podmiejska...i oto jestesmy w wielkim swiecie chaosu...Zdecydowalismy sie spac na Kowloonie, 5 minut od przystanii Star Ferry, skad promem mozna poplynac na wyspe Hong Kong.



 


 




 


 



 


 



 Panda w Ocean Park


 



 


 



Konik Morski - Ocean Park



 



Grzes i Michal




 



 



Mirandor Mansion w calej okazalosci


Pare slow o naszym noclegu jest tutaj niezbedne. W samym sercu Kowloonu stoja dwa olbrzymie - dluuugie i wysokie na 15 pieter - stare rozwalajace sie bloki: Mirandor Mansion i Chungking Mansion. Poza cala masa sklepikow z hinduskim jedzeniem, pamiatkami i ubraniami na parterze, dziesiatkami fabryk odziezowych na pietrach, znajduje sie tu tez mnostwo tanich pensjonatow z pokojami 2-, 4- i 6- osobowymi, tanioej w Hong Kongu spac sie nie da. Dodatkowo jest to miejsce, ktore po prostu trzeba zobaczyc, bo trudno do konca wyjasnic surrealizm tego miejsca. Same pensjonaty sa bardzo skromne, ale czyste i do przezycia, jednak wystarczy znalezc sie na korytarzu budynku, by doznac malego szoku- pokryte rdza, brudem i nie wiadomo czym sciany, mnostwo warsztatow krawieckich za kazdym rogiem, zle oswietlone ciasne i brudne klatki schodowe, podworko, ktore nawet po zmroku straszy, i nieprawdopodobnie wielkie karaluchy. Jak ktos widzial "Nagi Lunch" to wie, o czym mowa. Wogole ten film powinni nakrecic wlasnie w tych budynkach, kklimat jak sie znalazl. Dodam jeszcze ze miedzy tymi blokami, kazdej nocy znalezc mozna jaka tylko sie chce dziwke, narkotyki kazdego rodzaju, masaz erotyczny, kradzona odziez firmowa i co tylko jeszcze sobie ktos wymysli. Na koniec napomkne, ze w naszym pokoju poza nami mieszkaly trzy prostytutki....no i mamy piekny, barwny obraz zycia w Miransor Mansion, gdzies miedzy trzecim a trzynastym pietrem, bo w poszukiwaniu nieobecnego tu spokoju zmienialismy pensjonaty. Oto najciekawsze doswiadczenie z Hong Kongu...warte polecenia:)


Pierwsze kroki, niezbyt tendencyjnie, skierowalismy na wyspe Landau, z pieknymi pagorkami, plazami i wioskami rybackimi. Dzien po naszym przyjezdzie dotarli do nas z UK: Mati, Grzes, Michal z POlski i Filipinczyk Gerald. Leniwie sie wiec walesalismy po ulicznych targach na Mong Kok, po wzgorzu Wiktorii, Centralu i starej chinskiej dzielnicy na wyspie Hong KOng, a ostatniego dnia wybralismy sie do parku rozrywki Ocean Park, z roller costerami i innymi takimi tam zabawami. Trzeba przyznac, ze znalezlismy tam sporo dobrej zabawy.



Widok z Kowloonu na wyspe Hong Kong


 



 



 



 Kowloon


 



Wyspa Landau



 



Landau



 



 Landau


 


 


 

archiwum

2017
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007

kategorie

China(15)
Articles(10)
Hungary(10)
Phillipines(8)
Malaysia(7)
Mongolia(5)
Laos(5)
Russia(4)
Cambodia(4)
Hong Kong(2)
Poland(1)
Sweden(1)
Tujako-jodłaki or two cats in my house:)(0)
Paintings and drawings(0)

linki

Luizy wykwity malarskie
Crullu w drodze do Afganistanu
Światowy portal turystyczny
Hostelowy niezbednik
Dan i Audrey z Usa tez tuptajacy po swiecie
SlavekBrzoska tez tuptupta
Moje i nie tylko opowieści ze świata
dużo pięknych kotków do oddania u Jany
© 2003-2007 copyright ownlog.com