Jinghong,Yunnan,Chiny,02-04.02.08


Dogonilismy slonce! Na poludnie Yunnanu, zamieszkalego przez cale mnostwo mniejszosci etnicznych, glownie przez, spokrewnione z Tajami plemie Dai, dotarlismy po calym dniu w autobusie, przez malownicze gory Chin poludniowych. Jinghong, niewielka stolica poludniowego Yunnanu, bardzo rozni sie od reszty Chin - nikt sie tu tak nie spieszy, ludzie sa usmiechnieci, nie zdzieraja z nas kasy przy kupowaniu najmniejszego drobiazgu. Pogoda jest wspaniala (mimo, ze w poludniowo-wschodnich Chnach, po raz pierwszy od ponad stu lat chyba, szaleje snieg  z mrozem).


Mieszkancy Jinghongu sa niesamowici - co wieczor wychodza na niewielki placyk w centrum by sobie spontanicznie pospiewac lub potanczyc, czesto przebrani w ludowe stroje Dai. Takich grupek rozpiewanych lub tanczacych mozna spotkac wieczorami w kilku miejscach. Fajnie:)