Luang Prabang,28-29.01.08

Luang Prabang, ciche, stare miasteczko, ze wzgledu na wyjatkowa urokliwosc i zabytkowosc wpisane na liste UNESCO, nas niezle rozczarowalo. Po kilku latach najazdu turystow prawie wszystkie piekne kamieniczki zostaly odnowione i zamienione w hotele i restauracje. Troche dziwnie, tlumy turystow przesiaduja w ogrodkach restauracyjnych i wydaja pieniadze na pamiatki. Wlasciwie niewiele wiecej mozna tu dostrzec. Cieszymy sie jednak bardzo, ze wzgledu na miejscowych, ze miasto tak sie rozwinelo, dla Laosu lepiej, dla nas podroznikow - zdecydowanie gorzej.


Na najbardziej zachwycila sama podroz z Wientianu, przez niesamowite gory, czasem wygladajace jak wielkie kolce, ktorymi naszpikowane sa caale wzgorza.