Moskwa, 3 pazdziernika 2007


Podroz pociagiem sypialnym to sama przyjemnosc, lozeczka wygodne, a na dworcu w Brzesciu atrakcja byla dwugodzinna wymiana kol:), podczas ktorej niezle nas wytrzeslo, ale za to dostalismy piwo;). Po szybkiej podrozy  wyladowalismy na Dworcu Bialoruskim. Stamtad teleport na Dworzec Pawelecki, gdzie zostawilismy bagaze i kupilismy bilety na "Airport Express". Niedrogo i szybko. Przedtem jednak mamy kilka godzin na zwiedzanie Moskwy.
A Moskwa, jakze obiecujaco zachwalana jako wielka europejska metropolia, na nas zrobila wrazenie...duuzego Lwowa - dwupietrowa zabudowa, praktycznie brak wiezowcow (poza wielkimi blokowiskami), babuszki z pomidorkami na ulicach...dobry klimat. Kasie na pewno to zainteresuje - spoznilismy sie na ogladanie jakze pieknie i codziennie namietnie balsamowanych zwlok Lenina:). Zamiast isc na Kreml powloczylismy sie po uliczkach, popodgladalismy ikony w cerkwiach - piekne.
Wieczorem pojechalismy na lotnisko Domadedovo, skad o 23.25 lecielismy do Irkucka.





Gorki Park

Wielki Brat patrzy


tuptuptak 23.10.2007, 11:51

hehehehhe, jeszcze sie nie zestarzal:) dzieki wielkie, i do zio juz niedlugo w HK:)

Greg & Michał 07.10.2007, 17:47

... a nasz Robak caly czas tak samo wyglada ;) Trzymamy kciuki za Was do zobaczenia