Taman Negara, Malezja, 27-30.12.2007

Z Kuala Lumpuru wybralismy sie do parku narodowego Taman Negara, znajdujacego sie w lesie tropikalnym, liczacym 130 milionow lat. Spora atrakcja tego parku to najdluzszy na swiecie most wiszacy, ktory z dolu wyglada niewinnie, ale przejscie po nim to spory wyczyn, a widok z wysokosci 50 m jest niezly. Park pelen jest ciekawych szlakow przez dzungle, ptakow, robali rozmiarow zdecydowanie zbyt wielkich oraz dzikich zwierzat. Nam udalo sie spotkac jedynie dziki, jelenie, setki malp, wielkie pajaki i mrowy, mnostwo roznych ptakow, ktorych nazw nie znamy, m.in. piekna niebiesko-pomaranczowa papuge. Ludzie prowadzacy ten park naprawde dbaja, by nie bylo nudno - mozna wybrac sie na splyw rzeka, podgladac noca zwierzeta przy wodopojach, podsluchiwac i podgladac dzungle noca (swiecace w ciemnosci grzyby oraz pajecze slepia robia wrazenie), pelzac po ciasnych jaskiniach, wspinac sie na wzgorza, wybrac sie na nocne safari w poszukiwania sloni i tygrysow, choc te zwierzaki zyja tak gleboko w dzungli, ze szanse na ich spotkanie sa zadne. Ale i tak jest niezle. Juz sama podroz do parku jest swietna - po kilkugodzinnej podrozy autobusem, plynie sie 3 godziny w ciasnej drewnianej lodzi, ogladajac z obu stron rzeki piekna dzungle, wypatrujac Orang Asli - rdzennych mieszkancow Malezji, ktorym, jak w rezerwacie, wolno tu mieszkac i zyc tak, jak zyja od setek lat. Nam udalo sie przez przypadek znalezc w dzungli  ich wioske...



 


 



 


 



Most wiszacy na wysokosci 50m


 



 


 



 


 



 


 



 


 



 


 



 


 



 


 



 


 



 


 



Widok na Park ze wzgorza Teresek


 



 


 



 


 



Przy wiosce malajskich Aborygenow


 


 

satyr88 21.01.2008, 11:12

piekne widoki, chcialbym w przyszlosci zwiedzic swiat i zrobic dobre zdjecia